21:09:17 Crash (5497391)
czyzby jakistam syn z boku Wujka Staszka?
21:09:38 redranger (2336113)
Raczej brat Don Kichota
21:10:32 Crash (5497391)
lol
21:11:03 Crash (5497391)
cos mi sie zdaje, ze chlopak serio sie potnie tramwajem ;f zadarl z niewlasciwa osoba
21:11:54 Crash (5497391)
nabków mógł nawet pwnować, gdyby nie był taki głupi, no ale Eeriona... ;f
Co do postu Chronaa to uważam,że zarzucanie Eer!onowi braku rozumu[i to przez Chronoo] to jak pisanie do Billa Gatesa że szkoda mi go,bo klepie biede .Do tego jeżeli chce pisać o wiarze,to mógłby napisać jakikolwiek argument za nią.
Ostatnio edytowany Poniedziałek, 05 Stycznia 2009, w całości zmieniany 1 raz(y).
Wysłany: 04 Sty 09 20:55 • Temat postu: 2012 rok konca czy poczatku?
Cytat:
Ja myślę, że jest jakieś 10% szans że nastąpi, a jeżeli nastąpi, to jest 85% szans, że pierd*lnie w nas kometa (albo meteoryt, jak kto woli).
0o Czemu 85% a nie 86 ? Nieważne,ale te Twoje rozłożenie szans wygląda dosyć dziwnie.
Cytat:
Ale wątpię że nastąpi ten koniec świata. Gdyby każdy się sprawdził, to ziemi nic by nie zostało.
Wydaje mi się że jeden koniec świata by starczył by Ziemia znikła,ale co ja tam wiem
Cytat:
Ja wieżę w Boga. Na niego nie mówi się koleś, jak już o nim mowa -.-. Ale w sumie to twoja sprawa, możesz na niego mówić jak chcesz.
A czy Ty z szacunkiem traktujesz Wielkiego Potwora Spaghetti ? Ew. Mistrza Yode ? I zdecyduj sie czy mam nie mówić,czy może mam mówić jak chce.I pisze się "wierzę" w Boga.
Cytat:
Jakby w takie rzeczy wierzyc to powinniśmy juz wszyscy niezyć ;o niedawno był jakaś maszyna czy coś co podobno miała nas wszystkich zabic xd
Wysłany: 04 Sty 09 20:07 • Temat postu: 2012 rok konca czy poczatku?
A tam.Kolejny koniec świata który nie nastąpi.Może nastąpi,może nie,wątpie by to się stało.Po prostu ludzie wierza we wszystko w co można wierzyć,w to,że jakiś koleś który dał nam 10 przykazań z nieba obserwuje każdy nasz ruch by potem wrzucić osoby które tego nie przestrzegały do piekła gdzie będzie gorąco,źle,strasznie,będziemy płakać i krzyczeć,a robi to dlatego że nas kocha.Wierzą też że nagle nasza planeta się ot tak zawali.Naprawdę te końce świata są juz nudne,rowno bardzo co ludzie ktorzy w to wierzą i boją się tego że nagle pieprznie w nich kometa czy bieguny się zamienią.
Wysłany: 04 Sty 09 12:27 • Temat postu: wybieg dla krów
Wielkość raczej nie jest ważna.Musi być odpowiedniej wielkości,by dobrze się tam czuły I by można było wysiać tam troche trawy[6 paczek nasion starczy,może nawet za dużo].Ogrodzenie powinno być z kamieni,ale jeżeli nie masz żadnych to z drewna[wpierw siekierą,potem wyjąć z tego miejsca z drewnem pieńki którymi robisz ogrodzenie]
eeeeeeee... raczej 256 xd tylo co jest poziomów w kopalni. Czy 255?... już sam nie wiem, ale gdzieś czytałem, że 255 albo 256, to często występująca liczba.
I grając w FoMT 1000 lat, grał byś w niego w prawdziwym życiu z 12 lat, (albo i więcej) więc wątpię że byś przetrwał.
Wytłumacz mi Chronuś jedną rzecz-co ma wspólnego to kiedy gra się kończy z piętrami w kopalni ?
I jaki jest przelicznik że 1000 lat=12 lat w normalnym życiu ? 0o
255 to umowna liczba programistyczna,więc możliwe że tak jest...nawet kody codebreakera siegają 255 lat.
Ostatnio edytowany Niedziela, 04 Stycznia 2009, w całości zmieniany 1 raz(y).